Wypoczynek plażowo-urbexowy. Shimoda / Beach and urbex holiday. Shimoda

Kolejny obsuw, tym razem spowodowany upałem, nie pozwalającym się na niczym skupić oraz zagraniczną delegacją z dalekiej Polszy, którą miałam przyjemność gościć na Tokiach przez ostatni tydzień. Niniejszym przystępuję do nadrabiania zaległości, relacją z dwudniowego wypadu do Shimody.

I failed to update again, his time because of heat which makes it impossible to concentrate and because of foreign delegation from far away Poland which I could host in Tokyo within last week. Here we go again with report form 2-day trip to Shimoda.

Czytaj dalej

Reklamy

Sezon letni rozpoczęty. Enoshima. / Summer season started. Enoshima.

Ostatnio była wycieczka do Kamakury, tym razem nieco bardziej na zachód, na wyspę Enoshima. Z centrum Tokyo dostaniemy się tam pociągiem w godzinę z kawałkiem, co niniejszym czyni z Enoshimy najbliższy punkt od stolicy z piaszczystymi plażami – co nie znaczy, że najładniejszymi, ale z pewnością nadmorską atmosferę możemy poczuć dużo bardziej niż nawet w portowej Yokohamie, przede wszystkim dlatego, że jest tam dużo spokojniej, naturalniej, powietrze czystsze, a rosnące tu i ówdzie palmy dodatkowo dodają uroku. Enoshima jest popularna wśród surferów oraz wśród osób zmęczonych życiem, jako miła destynacja na jednodniową wycieczkę za miasto.

Czytaj dalej

Niebieskiego nigdy za dużo. Świątynia Meigetsuin. / Never too much blue. Meigetsuin Temple.

Dzieńdoberek po dłuższej przerwie. Egzaminy zakończone, wakacje prawie rozpoczęte, upał na Tokiach daje w kość, a jeszcze bardziej wilgotność powietrza na poziomie 120%. Trzęsień ziemi ostatnio nie stwierdzono, tylko w mojej wyobraźni było kilka. Można spokojnie przystąpić do nadrabiania zaległości blogowych.

Hello everyone after quite a long break. Exams are finally over, holidays almost started, Tokyo’s summer’s heat is really giving everybody a hard time, and even more the 120% humidity in the air. No earthquakes reported recently, only a few in my imagination. Perfect time to update here a little.

Czytaj dalej

Muzeum Architektury Edo-Tokyo. I psie ciasteczko do tego. / Edo-Tokyo Open-Air Architectural Museum. And one dog’s cake, please.

Pora deszczowa w pełni, rower rozwalony, nie pozostaje nic innego tylko się uczyć. Ale jeszcze 2 tygodnie temu pogoda była przepiękna, a rower sprawny, więc udało się zaliczyć bardzo przyjemną wycieczkę po mojej wsi w zachodniej części Tokyo, która, jak się okazuje, nie jest taka nudna, na jaką wygląda.

W Muzeum Architektonicznym Edo-Tokyo (filii znanego Edo-Tokyo Muzeum) byłam już raz, ale pół godziny przed zamknięciem i bez aparatu, więc się nie liczy. Teraz też w sumie bez aparatu, bo genialnie został na cały tydzień w Yokohamie, ale uzbrojona w telefon przygotowałam dość obszerną dokumentację. Przepraszam za jakość.

Czytaj dalej

13 szczęśliwych powodów, dlaczego Bangkok jest OSOM / Happy 13 reasons why Bangkok is AWESOME

Na Tokiach chwilowo nic się nie dzieje oprócz trzęsień ziemi i pory deszczowej, więc dziś będzie wspomnieniowo, o Bangkoku.

Bo byłam tam po raz pierwszy rok temu, rok i miesiąc, akurat z okazji weekendu majowego. I zapałałam do Tajlandii wielką, szczerą miłością i bardzo, bardzo chcę pojechać jeszcze raz. Albo dwa. Albo dziesięć, bo kto szlachcie zabroni.

Poza tym niedawno były Dni Tajlandii w Tokyo i wspomnienia odżyły jeszcze bardziej.

There’s nothing going on in Tokyo currently apart from earthquakes and rainy season, so today let me take a trip down the memory lane, to Bangkok.

Because I went there for the first time one year ago, one year and one month, and I’ve fallen into great, genuine love towards Thailand and want to go there again sooo muuuch. Once or twice. Or ten times. Because why not.

And we had Thai Fest in Tokyo some time ago which have brought back my memories even more.

Czytaj dalej

Spacerem po Tokyo. Świątynia Baishoin. / Walking in Tokyo. Baishoin Temple.

Są sytuacje, że znajduje się coś fajnego zupełnie przypadkiem, a są też takie, że szuka się czegoś potrzebnego i to coś potrzebne okazuje się być zarazem fajne. Dziś o tej drugiej sytuacji. Po co Oldziakowi świątynia? Otóż po to, że Dzień Mamy. Nie, nie w Japonii, japoński już był 10 maja. Polski, dzisiejszy. Już wyjaśniam. Czytaj dalej

Tokiowo-eventowo. Czym jest matsuri? / Tokyo’s events. What does matsuri mean?

Ostanie dwa weekendy były dość ciekawe, bo na Tokiach odbywały się dwa z trzech największych festiwali w mieście – Kanda Matsuri i Sanja Matsuri (matsuri oznacza właśnie święto albo festiwal). Kanda to nazwa dzielnicy w pobliżu Akihabary, dzielnicy elektroniki i fanów mangi, anime i gier wideo. Fani takich klimatów powinni kojarzyć, nawet jeśli nie byli w Japo:) Natomiast Sanja Matsuri miało miejsce w Asakusie, bardzo tradycyjnej i niestety najbardziej turystycznej dzielnicy Tokyo.

Czytaj dalej