Cóż tam, panie, w polityce?

Jesteśmy akurat w bardzo napiętym okresie wyborów prezydenckich i w związku z tym wpadł mi do głowy pomysł na posta quasi-politycznego, a wpadł dlatego, że jednym z ulubionych argumentów kontrkandydatów urzędującego prezydenta jest wytykanie mu gaf dyplomatycznych, głównie w odniesieniu do tej nieszczęsnej Japonii, szoguna i skakania po krzesłach i postanowiłam sobie z czystej ciekawości sprawdzić, co na ten temat słychać w japońskich mediach. Po drodze wyszło kilka ciekawych rzeczy.

Od wizyty Komorowskiego w Japonii minęło już co prawda trochę czasu (odbyła się od koniec lutego), ale tak sobie pomyślałam, że w japońskich mediach za bardzo o Polsce nie słychać, więc jak wpiszę „Prezydent Polski” w Google’a to na pewno coś o tej wizycie wyskoczy. Otóż nie:) Ku mojemu zaskoczeniu, po wpisaniu powyższego hasła, wyskakuje… pani Ogórek! Nie mam co wklejać listy stron, wyskakujących w pierwszej kolejności, ale dla zobrazowania, wyniki z Google Grafika:

Ogórek, Ogórek, Ogórek, Bronek ma garniturek, Ogórek, Kaczyński, więcej Ogórków...

Ogórek, Ogórek, Ogórek, Bronek ma garniturek, Ogórek, Kaczyński, więcej Ogórków…

Magdalena Ogórek-san, najwidoczniej ze względu na swoją reprezentacyjną słowiańską urodę (kwestia gustu), zyskała wśród Japończyków dość sporą popularność. Na znanej skośnej stronie z wymianą linków i informacji, pojawiają się jej zdjęcia, głównie sprzed kilku lat, informacje o jej doświadczeniach z aktorstwem, komentarze o „przepięknej kandydatce”. Jej programem politycznym i poglądami nikt się specjalnie nie interesuje, mam wrażenie, że stała się taką chwilową internetową celebrytką.

Niektórzy pewnie pamiętają, że podobne zamieszanie w Internetach wzbudziła Pani Gubernator Krymu, zaraz po swoim pierwszym wystąpieniu medialnym. Powstawały nawet fanarty z nią związane:

Porównanie stało się nieuniknione:)

Ciekawe, czy doczekamy się fanartów z Ogórek-san? :D

Śmieszki śmieszkami, ale ja tu chcę sprawdzić poważne informacje o wpadce dyplomatycznej naszego prezydenta, ej! Zmieniamy hasła w Googlu. „Komorowski wiadomości”.

Info o wynikach pierwszej tury wyborów, przedstawienie sylwetki Dudy, nawet o poparciu dla Kukiza napisali. I nie wiedzieć czemu 2x wyskoczył nius o słowach Tomaszewskiego odnośnie Poroszenki. Tyle Polszy w japońskich mediach, och ach.

No dobra, ale dajcie mi tutaj jakiś skandaliczny artykuł o niewychowanym, barbarzyńskim Bronku, skaczącym po krzesłach! Zmieniamy hasła. „Komorowski parlament” „Komorowski wizyta w Japonii”.

Pół godziny czytania później, dowiedziałam się, że:

– para prezydencka spotkała się z parą cesarską i premierem Abe, rozmawiano o polityce wobec Ukrainy, problemach Unii Europejskiej i udziale japońskich firm w budowie polskiej elektrowni atomowej;

– Bronisław K. pojawił się na forum ekonomicznym, przedstawiono Polskę jako państwo atrakcyjne dla japońskich inwestycji, mówiono o „dynamicznym rozwoju polskiej gospodarki”, naszym „potencjale energetycznym” (czysta energia węglowa, wzrost udziału energii odnawialnej, budowa elektrowni atomowej, łupki), „pogłębianiu strategicznego partnerstwa”;

– na chwilę obecną ponad 300 firm japońskich ma swoje filie w Polszy;

– pani prezydentowa wzięła udział w wielu wydarzeniach kulturalnych, rozmawiano o zacieśnianiu wzajemnych kontaktów również w sferze kultury i sztuki.

Spotkali się nawet ze studentami polonistyki mojego obecnego uniwersytetu:)

A co NAJWAŻNIEJSZE i nie wiem, dlaczego w naszych cebulackich mediach nie było o tym mowy, mamy NOWE WIZY DO JAPONII. Wizy typu „work and travel”, dla osób pomiędzy 18 a 30 rokiem życia, uprawniające do rocznego pobytu na terenie Japonii (do tej pory obowiązywała dla wszystkich wiza turystyczna na 90 dni), zakładające możliwość pracy zarobkowej. Czyli jak sobie ktoś chce pojechać do Japonii na rok, poszukać szczęścia w życiu, to teraz MOŻE, a liczba formalności z tym związanych spadła o miliard.

Dokładne informacje na stronie ambasady: TUTAJ KLIKAĆ.

A skandaliczne doniesienia o skakaniu po krzesłach i wpadce dyplomatycznej? Nie ma.

Czy Japończycy uważają, że Komorowski zrobił coś niedopuszczalnego w ich parlamencie? Nie.

Więc ja się pytam, dlaczego my musimy być narodem, który zamiast doszukiwać się dobrych stron we wszystkim i podkreślać sukcesy, uwielbia gnoić polityków nawet za coś, co tak naprawdę nie miało miejsca? Dlaczego musimy szukać wszędzie błędów i skandalu, dlaczego karmimy się tabloidową sensacją, dlaczego napędzamy falę nienawiści i na siłę szukamy sobie okazji, żeby kogoś zmieszać z błotem?

Dlaczego nie otworzymy swoich ciemnogrodzkich umysłów i nie dostrzeżemy nowych perspektyw, które się ciągle przed nami otwierają? Niektórym polecam zacząć od sprawdzenia, gdzie Japonia leży na mapie;)

Inna sprawa, że specjalistów od PR-u w Kancelarii Prezydenckiej powinno się wymienić, skoro nie podejmują najmniejszych działań, ani nawet nie wykazują chęci, żeby wyprostować medialne nieporozumienie, związane z wizytą Bronka w Japo. Bo w polskich mediach jakoś nie ma za bardzo pozytywów odnośnie tej wizyty. Bo pisanie o sukcesach jest takie NUDNE, zróbmy jakąś zadymę, będzie ciekawiej i lepiej się sprzeda:)

Do zobaczenia za tydzień na drugiej turze.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Cóż tam, panie, w polityce?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s