Kuala Lumpur na dobry początek / Kuala Lumpur for a good beginning

Nie mam pojęcia o prowadzeniu bloga. Pierwszy post powinien chyba wyglądać jakoś w stylu „Cześć, nazywam się Tak i Śmak, lubię truskawki,a  tego bloga o kotkach założyłam, bo…” ? Niech i będzie. Założyłam bloga o swoim jeżdżeniu po świecie, bo jestem leniem. Bo nie chce mi się naprawdę  pisać miliarda oddzielnych maili do miliarda osób, które się pytają, jak było. Nie zrozumcie mnie źle, Misie Kochane, uwielbiam pisać do was maile, opowiadając, jak było :D Ale skoro mogę napisać raz a porządnie i kto będzie chciał, to sobie przeczyta, to chyba wolę taką wersję. Przy okazji planuję wrzucać tu dość sporo informacji praktycznych, więc może komuś się przyda. A żeby zacząć od razu z jakimiś konkretami, dziś relacja z mojej bardzo krótkiej wizyty w Kuala Lumpur.

Czytaj dalej